Czym jest Agentic Commerce?
Agentic Commerce to model, w którym agent AI może przejąć kolejne etapy procesu zakupowego - od
wyszukania i porównania produktów po zakup i płatność bezpośrednio w interfejsie AI. W Stanach
Zjednoczonych takie rozwiązania już działają, więc użytkownik nie musi przechodzić na stronę sklepu ani
korzystać z jego ścieżki zakupowej. W Polsce ten model jest na razie w fazie testów.
Dla konsumenta AI nadal pełni przede wszystkim funkcję doradcy: znajduje produkty i porównuje oferty,
ale finalizacja zakupu odbywa się po stronie sklepu. Jednocześnie polskie banki i firmy płatnicze
pracują nad rozwiązaniami, które pozwolą agentom AI realizować transakcje. W maju Mastercard, we
współpracy z mBankiem, Bankiem Pekao i UniCredit, przeprowadził pierwsze w Polsce testowe transakcje z
udziałem agentów AI. Z kolei PPRO, firma specjalizująca się w infrastrukturze płatniczej, wspólnie z
BLIKIEM rozwija możliwość wykorzystania tej metody płatności przez agentów AI.
Co Agentic Commerce zmieni w e-commerce?
Już dziś AI może pełnić rolę doradcy zakupowego. Użytkownik może opisać, czego szuka, a AI wyszuka
produkty, porówna dostępne opcje i wskaże te najlepiej odpowiadające jego potrzebom. Dlatego już na
tym etapie sklepy powinny zadbać o jakość i kompletność danych produktowych. Agent może opierać swoje
rekomendacje na informacjach dostępnych na stronach produktów, takich jak cena, cechy, warianty,
rozmiary, materiały czy parametry techniczne.
Wraz z rozwojem Agentic Commerce znaczenie tych danych będzie jeszcze większe. Agent AI będzie mógł
nie tylko pomóc użytkownikowi wybrać produkt, ale również przeprowadzić zakup bezpośrednio w swoim
interfejsie. Nie wystarczy więc samo pojawienie się sklepu w wynikach. Agent musi mieć dostęp do
informacji, które pozwolą mu ocenić, czy konkretny produkt rzeczywiście spełnia wymagania użytkownika.
Przykładowo, użytkownik może poprosić agenta o znalezienie kurtki przeciwdeszczowej na jesień, do 500
zł, która będzie wodoodporna, oddychająca, lekka i dostępna w rozmiarze M. Agent może wtedy porównać
oferty różnych sklepów pod kątem wszystkich tych kryteriów. Jeśli karta produktu zawiera szczegółowe
informacje o wodoodporności, oddychalności, wadze, materiale i dostępnych rozmiarach, agent ma dane
potrzebne do oceny oferty. Jeśli opis ogranicza się do kilku ogólnych zdań, możliwości takiego
dopasowania są znacznie mniejsze.
Jak zmieni się ścieżka zakupowa klienta?
W tradycyjnym e-commerce użytkownik trafia bezpośrednio do sklepu, przegląda produkty, porównuje je i
podejmuje decyzję zakupową na jego stronie. W modelu Agentic Commerce pierwszym miejscem kontaktu z
ofertą może być interfejs AI. Użytkownik opisuje, czego szuka, a agent wyszukuje i porównuje produkty
z różnych sklepów, przedstawiając mu wybrane propozycje. W efekcie klient może podjąć decyzję
zakupową, zanim w ogóle odwiedzi stronę konkretnego sklepu.
Nie oznacza to, że sklep przestaje być częścią procesu zakupowego. Zmienia się jednak jego rola.
Oprócz dotarcia bezpośrednio do klienta musi być przygotowany na sytuację, w której to agent AI będzie
wyszukiwał i oceniał jego ofertę. W przyszłości, gdy zakup będzie mógł zostać zrealizowany
bezpośrednio w interfejsie AI, użytkownik może nawet nie wejść na stronę sklepu podczas całego procesu
zakupowego.
Czy SEO nadal będzie miało znaczenie?
SEO nadal będzie miało znaczenie, ale wraz z rozwojem Agentic Commerce może zmienić się sposób, w
jaki oceniamy jego skuteczność. Dziś działania SEO mają przede wszystkim zwiększać widoczność strony w
wynikach wyszukiwania i prowadzić użytkownika do sklepu. W przypadku zakupów wspieranych przez AI
użytkownik może otrzymać rekomendację produktu bez wcześniejszego odwiedzenia strony sklepu. Oznacza
to, że ważne będzie nie tylko to, czy sklep pojawia się wysoko w wynikach wyszukiwania, ale również
czy jego oferta może zostać odnaleziona, zrozumiana i uwzględniona przez systemy AI.
Nie oznacza to jednak, że ruch na stronie przestanie mieć znaczenie. Może zmienić się natomiast jego
charakter. Użytkownik, który trafia do sklepu po wcześniejszym researchu wykonanym przez AI, może być
już zdecydowany na konkretny produkt lub mieć znacznie węższy wybór. W efekcie mniejsza liczba wejść
nie musi oznaczać mniejszej wartości ruchu, jeśli użytkownicy trafiający na stronę są lepiej
dopasowani do oferty.
Co będzie musiało się zmienić po stronie technicznej?
Do tej pory Twój sklep obsługiwał tylko typowych użytkowników: ktoś wchodził na stronę, przeglądał produkty, czytał opisy, wrzucał coś do koszyka i płacił. Teraz dochodzi nowy "klient" - asystent AI. Żeby sklep mógł się z takim asystentem "dogadać", potrzebuje odpowiedniego połączenia - mówiąc prosto, wspólnego języka między sklepem a AI.
Co konkretnie trzeba zrobić - i w jakim systemie?
Masz sklep na Shopify? Dobra wiadomość - to połączenie jest już w dużej mierze gotowe. Wystarczy je włączyć i poukładać: dodać produkty do katalogu w odpowiednim formacie, podpiąć płatności i dostawę.
Masz sklep na WooCommerce, PrestaShop lub Magento? Trzeba doinstalować gotową wtyczkę, która robi to samo, tylko wymaga trochę więcej ręcznej konfiguracji. To co i w jakim stopniu trzeba dostosować zależy od samego modułu i systemu sklepowego.
Jeśli masz dedykowany sklep internetowy (custom) to potrzebne jest już wsparcie programisty - trzeba zbudować własne połączenie (tzw. API), żeby AI mogło odczytać ofertę sklepu i złożyć zamówienie.
Po co to robimy? Sklep powinien być przygotowany nie tylko na użytkownika, który samodzielnie przegląda stronę, ale również na agenta AI, który będzie chciał pobrać informacje o produkcie, sprawdzić jego dostępność, cenę, wariant czy warunki dostawy, a w przyszłości również złożyć zamówienie. Na razie w Polsce i całej Unii Europejskiej nie da się jeszcze legalnie dokończyć zakupu w 100% przez samego asystenta AI bez udziału człowieka - przepisy (ochrona danych, prawa konsumenta) jeszcze tego nie regulują. Można za to już dziś zadbać o to, żeby produkty były "czytelne" dla AI.
Jednocześnie nie oznacza to, że tradycyjny sklep przestanie być potrzebny albo że jego wersja dla człowieka straci znaczenie. Nadal będą użytkownicy, którzy chcą samodzielnie przeglądać ofertę, czytać opinie, oglądać zdjęcia, porównywać produkty czy korzystać z promocji dostępnych na stronie. Sklep będzie więc musiał obsługiwać dwa sposoby zakupów: tradycyjny, w którym klient korzysta z jego
interfejsu oraz coraz częściej agentowy, w którym część tej ścieżki odbywa się za pośrednictwem AI.